Spacer w deszczu

Jak planować sesję poza dniem ślubu? Dobrze byłoby śledzić prognozy pogody i kiedy ma lać jak z cebra to może umówić się na inny dzień. Ale kiedy wiemy, że jedyny dzień na zdjęcia to dzień po ślubie, to bierzemy parasole, kalosze, uzupełniamy poranny poziom endorfin czekoladą i w drogę! Tak było w przypadku sesji Beaty i Piotra, którzy w niedzielę rano oprowadzali nas po okolicach Twierdzy Modlin. Że było zachmurzone niebo? Było piękne miękkie światło. Że kałuże? To jak już słońce zza chmur wyjrzy, to się pięknie w nich odbije! I tylko jedna rzecz jest niezmienna – aparat trzymamy w pogotowiu – od początku do końca pleneru. Dzięki temu można przynieść do domu jedno ulubione zdjęcie. Takie jak to zrobione w drodze do auta, kiedy deszcz dawał nam się już we znaki, a Beata przytrzymując suknię przekraczała kolejne kałuże. To był bardzo dobry dzień!

30d-2_1140

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *