Śliwki z Zakrzówka

Czy wiecie, że Zakrzówek został wybrany jednym z siedmiu cudów Polski przez czytelników National Geographic w 2014 roku? To zasłużone wyróżnienie, kto był i widział, ten na pewno się ze mną zgodzi. A kto nie był, to pora się wybrać! Latem wybrałam się tam w towarzystwie Bernadetty i Bartka. Nie było lekko – nigdy nie jest, kiedy się chce w szpilkach i długiej sukni spacerować wąskimi stromymi ścieżkami. Takie sesje to nie tylko robienie zdjęć, to też przygoda, na którą trzeba mieć apetyt. I zawsze jakieś niespodzianki, bo inaczej być nie może. Śliwki, mnóstwo śliwek, przepysznych słodkich dojrzałych mirabelek wokół nas! Żółtych i bordowych, cud miód i śliweczki! Nie tylko ja nie mogłam się powstrzymać od sięgania co chwilę po kolejną z najbliższej gałęzi. Po długim i wyczerpującym spacerze wracaliśmy do auta z siatką pełną śliwek, a selekcję zdjęć robiłam już ze słoikiem domowych konfitur na biurku. Ze słodkimi pozdrowieniami dla B&B – może powtórzymy to za rok?

8S1A76708S1A7707

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *